Dzisiejsza recenzja jest związana z Linuxem, książka, która ma pod tytuł receptury jest w oczach wielu czytelników skazana na sukces, z tego względu, że zazwyczaj książki takie posiadają gotowe rozwiązania do częstych problemów.
W książce "Linux.Bezpieczeństwo receptury" teorii jest jak na lekarstwo, główny nacisk jest nałożony na rozwiązania praktyczne. Dana osoba może zacząć czytać po kolei dokładnie każdy rozdział oraz wprowadzać kolejne zaproponowane zabezpieczenia. Dzięki temu system owego czytelnika będzie bardziej odporny na ataki, niż przed lekturą. Ale czy całkiem odporny? Niestety nie. Można dążyć do całkowitego zabezpieczenia, ale nigdy go nie osiągniemy.
W rozdziałach omówiono:
"Linux. Bezpieczeństwo. Receptury" - Autorzy: Daniel J. Barrett, Richard E. Silverman, Robert G. Byrnes
W książce "Linux.Bezpieczeństwo receptury" teorii jest jak na lekarstwo, główny nacisk jest nałożony na rozwiązania praktyczne. Dana osoba może zacząć czytać po kolei dokładnie każdy rozdział oraz wprowadzać kolejne zaproponowane zabezpieczenia. Dzięki temu system owego czytelnika będzie bardziej odporny na ataki, niż przed lekturą. Ale czy całkiem odporny? Niestety nie. Można dążyć do całkowitego zabezpieczenia, ale nigdy go nie osiągniemy.
W rozdziałach omówiono:
- jak zrobić porządnie zaporę sieciową
- tworzenie migawek systemu
- mechanizmy autoryzacji
- ochrona poczty
- ochrona plików
- testowanie i kontrolowanie systemu
- mechanizmy autoryzacji
"Linux. Bezpieczeństwo. Receptury" - Autorzy: Daniel J. Barrett, Richard E. Silverman, Robert G. Byrnes



